środa, 16 sierpnia 2017

TEST: PRODUKTY DO WYBIELANIA ZĘBÓW CARBON COCO (CZARNY PROSZEK I PASTA)

Hej :)

Zapraszam Was na nowy test na kanale. Tym razem przetestujemy sobie czarne produkty do wybielania zębów marki Carbon Coco.




ULUBIEŃCY LIPCA 2017

Hej :)
Z lekkim opóźnieniem tutaj, ale zapraszam Was na ulubieńców lipca.
Na kanale są już od dłuższego czasu, ale jeśli nie widzieliście to serdecznie zapraszam do nadrobienia zaległości :D




sobota, 12 sierpnia 2017

EFEKT WOW RZĘS - RECENZJA SERUM LASHVOLUTION

Hej :)

Dziś zapraszam Was na film poświęcony serum do rzęs marki LashVolution. Pokażę Wam efekty oraz powiem nieco o aplikacji. 





poniedziałek, 17 lipca 2017

SERIA ATOPIS: PRODUKTY DO SKÓRY SUCHEJ - RECENZJA

Hej :)

   Dzisiejszy wpis poświęcimy produktom marki NovaClear Atopis do skóry atopowej, suchej, wrażliwej. Dokładniej prześwietlimy płyn do mycia twarzy i ciała oraz krem. 




OPAKOWANIE

   Oba produkty to tuby w kolorze bieli, granatu i niebieskiego. Jest to ta sama seria, więc opakowania zachowane są w identycznej stylistyce. Dodatkowo produkty były opakowane w kartonik.
Płyn to tuba o pojemności 200 ml, natomiast krem 100ml. 
   Opakowania może nie są szczególnie śliczne, ale przyznać im trzeba, że wyglądają aptecznie, a co za tym idzie - profesjonalnie. Od razu skojarzyło mi się z czymś, co może leczyć i zwalczać problemy, także to na plus. 





SKŁAD I WŁAŚCIWOŚCI

   Kosmetyki te w składzie posiadają przede wszystkim organiczny olej konopny oraz ekstrakt z korzenia lukrecji. Są one wolne od parabenów i testowane dermatologicznie. Producent zapewnia, że skład jest na tyle delikatny, że nada się nawet dla najwrażliwszej skóry. Mogą je stosować osoby z zapaleniem skóry czy np. łuszczycą. 
    Produkty przeznaczone są do codziennego stosowania i zarówno płyn jak i krem mogą być używane do twarzy i ciała, co dla mnie jest zdecydowanym plusem. Mamy produkt 2w1 ;)
Oba produkty posiadają pH 5.5.






ZAPACH I KONSYSTENCJA

   Oba produkty są bezzapachowe. Dla jednych pewnie będzie to plusem, dla drugich minusem. O ile nie miałam problemu z kremem bez zapachu, tak szczerze przyznam, że płyn do mycia niepozostawiający ślicznego zapachu na skórze nie sprawiał tyle radości przy jego użyciu ;) Jednak jest to kwestia przyzwyczajenia. Jak wspomniałam wyżej, produkty te zdecydowanie kojarzą się z czymś leczniczym i właśnie m.in. ten brak zapachu takie skojarzenia napędzał. 

   Jeśli chodzi o konsystencję to krem jest średnio zbity z białym zabarwieniem, natomiast płyn to przeźroczysty żel. Kremik jest wydajny jeśli stosujemy go na skórę twarzy i ewentualnie na niektóre partie ciała. Tego samego nie można powiedzieć o płynie. Przez jego lejącą się konsystencję z opakowania "wychodzi" sporo produktu - często zbyt wiele na raz. Tym sposobem płynem nie cieszyłam się niestety zbyt długo. Udostępniłam go również innym członkom rodziny do krótkiego testu ;)




EFEKTY

   To co najważniejsze - poczucie po zastosowaniu produktów oraz efekty.

PŁYN:
   Produkt ten od razu po zastosowaniu czuje się na skórze. Jego żelowa konsystencja sprawia, że ciało jest delikatnie śliskie. Po mimo dobrego spłukania płyn był wyczuwalny, ale od razu zaznaczę, że w taki miły sposób. Skóra przez to wydawała się być mniej sucha. Natomiast jeśli chodzi o jakieś szczególne efekty po dłuższym stosowaniu to niestety nic nie zauważyłam. Jak wspomniałam udostępniłam też na chwilę produkt do mycia domownikom. Czemu na chwilę? A dlatego, że u nich skóra po zastosowaniu płynu stała się jeszcze bardziej sucha i zaczęła delikatnie swędzieć stąd też woleli przerwać jego używanie. Z całej trójki, która produkt używała moja skóra jest najmniej sucha dlatego byłam zdziwiona, że produkt na nich zadziałał w taki sposób... 
Jeśli chodzi o mnie to pogorszenia nie zauważyłam, nic nie swędziało, skóra nie wysuszała się bardziej, ale też nie było poprawy. Miejsca, które mam zazwyczaj bardziej wysuszone takie pozostały. Nie zaobserwowałam też aby skóra stała się bardziej nawilżona. 
   Płynem myłam codziennie ciało oraz od czasu do czasu twarz. 

KREM:
   Ten moim zdaniem jest bardziej efektywnym produktem. Skóra po zastosowaniu staje się nieco bardziej miękka i milsza w dotyku ;) Czuć to od razu po pierwszym użyciu. Wchłania się on dość szybko także nawet ja - osoba bardzo niecierpliwa - mogłam go swobodnie użyć na wierzch dłoni. 


   Szczerze mówiąc na mnie te produkty nie zrobiły jakiegoś wielkiego wrażenia. Nie zaszkodziły, ale też nie wniosły dużo do codziennej pielęgnacji. Szczególnie w płynie do mycia pokładałam wielkie nadzieje - oczekiwałam nawilżenia i "zabrania" suchości spowodowanego "ciężkością" wody. 
Na plus profesjonalne opakowania, pojemności kosmetyków oraz to, że oba można stosować jednoczenia do skóry twarzy i reszty ciała.



   

        zBLOGowani.pl
   


czwartek, 13 lipca 2017

HAUL: H&M, TRENDYWEAR.PL (ZARA, ASOS), BIK BOK, SHAFFO

Hej :)
Zapraszam Was na mój najnowszy film. Tym razem będzie to haul ubraniowy!  :)