Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TOP. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TOP. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 stycznia 2018

SZTUCZNA OPALENIZNA + NAJGORSZE I NAJLEPSZE SAMOOPALACZE

Hej :)
Zapraszam Was na film poświęcony sztucznej opaleniźnie. Powiem Wam jak i czym aplikuję samoopalacze, co robię aby jak najdłużej utrzymać efekt.
Dodatkowo przedstawię Wam mój ranking najgorszych i najlepszych samoopalaczy i produktów brązujących.




sobota, 6 lutego 2016

TUSZE DO RZĘS L'OREAL VOLUME MILLION LASHES - MÓJ RANKING

Hej :)

Od jakiegoś czasu w swoim posiadaniu mam cztery tusze ze złotej gamy od L'Oreal. Zdarzało się. że otrzymywałam pytania, który z nich polecam najbardziej, który daje najlepszy efekt. Zawsze odpowiadałam, że wszystkie są równie fajne i nie potrafiłam się zdecydować. Podtrzymuję swoje zdanie co do tego, że cała gama jest warta polecenia, ale używając je wszystkie jeden po drugim, w tym momencie jetem w stanie wskazać swój numer jeden wśród wszystkich perełek :) Nie było łatwo, ale postanowiłam stworzyć dla Was taki ranking. Każdy z tuszy daje bardzo dobry efekt więc będą się one różnić dosłownie minimalnie, ale może komuś z Was takie zestawienie pomoże w wyborze :)




Cała gama to cztery tusze: złota wersja podstawowa, czerwona Excess, fioletowa So Couture oraz zielona (najnowsza) Feline. Wszystkie mają silikonowe szczoteczki, czyli to co u mnie sprawdza się najlepiej. Zdecydowanie wolę te od klasycznych szczotek z włosami. 
Jeśli chodzi o opakowania - jest ono typowe dla gamy :) Złoto z dodatkiem koloru, który odróżnia jeden rodzaj od drugiego. 





MIEJSCE CZWARTE - EXCESS

Czerwone opakowanie. Od razu mówię, że nie oznacza to, że ten tusz jest kiepski czy nie sprawdził się u mnie. Jest to bardzo dobry tusz. Jednak kiedy muszę wybrać ten najgorszy z najlepszych ;) postawiłam na ten. Tusz bardzo ładnie podkreśla rzęsy, jest idealnie czarny. Ten tusz jednak najszybciej mi się zużył, mimo że był używany tak sam samo jak reszta. Miał większą tendencję do wysychania niż pozostałe, przez co jego konsystencja zmieniła się pod koniec na taką, która podczas dnia osypywała się. Jednak gdybym nie miała porównania z resztą tuszy wcale by mi to nie przeszkadzało bo mimo wszystko jest to dobry produkt :)
Gdybym oceniała teraz same szczoteczki to ta z tego tuszu jak dla mnie wypada lepiej niż z wersji podstawowej. Jest bardziej smukła i dłuższa. Zdecydowanie szybciej malowało się nią rzęsy. Biorąc jednak pod uwagę całość to zostaję przy miejscu czwartym :)

Właśnie przez to szybkie wykończenie go, nie mam dla Was zdjęcia efektów rzęs :( Musicie mi uwierzyć na słowo, że efekt był fajny. Skończył się on tak nagle, że nawet wcześniej nie pomyślałam o cyknięciu fotki :))) 


MIEJSCE TRZECIE - FELINE 

Zielone opakowanie. Jest to najnowszy tusz z tego zestawienia. Wyróżnia go zakrzywiona szczoteczka. Ta bardzo przypadła mi do gustu :) Z początku miałam problem z jej używaniem, ale chwila przyzwyczajenia i szło mi już sprawnie. Szczoteczka jest tak wyprofilowana, że ładnie podkreślała mi rzęsy w zewnętrznym kąciku. Zwykle muszę się troszkę namęczyć bo w tym miejscu moje rzęski się bardzo wywijają. Z tą szczoteczką problem minął. 
Tusz baaardzo wydłużał rzęsy. Dzięki niemu miałam uzyskać efekt kociego spojrzenia ;) Ocenicie po zdjęciach sami, ale faktem jest, że "ustawiał'' rzęski tak na boki ;) 
Czemu więc "tylko" trzecie miejsce? Wydłużenie super, ale za to biorąc pod uwagę efekty całej gamy, to tusz Feline najmniej rzęsy pogrubiał. Pogrubiał, ale nie aż tak jak pozostałe. Jeśli macie rzęsy gęste, ale krótkie to ten tusz będzie idealny. Moje nie są jakoś szczególnie geste więc lubię sobie poprawić ten efekt tuszem. 




MIEJSCE DRUGIE - PODSTAWOWY VML

Złote opakowanie. Tusz bez dodatkowego członu w nazwie :) Dość spora szczoteczka. Idealne rozdzielenie rzęs, idealny czarny kolor i świetne utrzymywanie się tuszu. Kosmetyk ten zarówno pogrubia rzęsy jak i je wydłuża. Bardzo się z nim polubiłam. Śmiało mogę Wam go polecić bo u mnie się sprawdził. 
Nie zauważyłam u niego żadnych wad. 



MIEJSCE PIERWSZE - SO COUTURE!!! 

Fioletowe opakowanie. Jest i mój numer jeden ;)! Mimo, że uwielbiam wszystkie te tusze to ten jednak jest taką kumulacją wszystkiego dobrego.
To tak jakby do podstawowej wersji z miejsca drugiego dodać COŚ JESZCZE, TAKI EFEKT WOW. 
Pogrubia, wydłuża, jest baaardzo czarny i trzyma się na rzęskach cały dzień. Nawet kiedy chcemy się go pozbyć nie jest to łatwe. Tusz jest odporny na demakijaż ;) Ale moim zdaniem dla takiego efektu w ciągu dnia warto pomęczyć się chwilę dłużej wieczorem przy jego usuwaniu. Najlepiej rozpuszczają go płyny dwufazowe. 

Wiele osób zraża się do niego przy pierwszych aplikacjach. Tusz na początku nie daje takiego efektu jak później. Jest bardzo mokry odbija się i skleja rzęsy. Jednak po kilku użyciach tusz nabiera nowej konsystencji, staje się plastyczny i zastyga szybciej - przez co daje już efekt WOW. Warto więc przeboleć te kilka pierwszych aplikacji bo obiecuję, że później będzie inaczej i lepiej :))) 

Szczoteczka jest bardziej smukła niż w wersji podstawowej. 
Mając konieczność wyboru tego najlepszego z najlepszych stawiam właśnie na ten. 




Mam nadzieję, że przyda Wam się ten ranking w wyborze swojego ulubieńca :) Każda z nas oczekuje innego efektu - jedna chce mieć wszystko jednocześnie, drugiej zależy na lekkim podkreśleniu, a jeszcze kolejna kobietka chce mieć rzęski długie do nieeeba. Myślę też, że każdą z tych opcji znajdziecie w tej gamie. Ja szczerze polecam, bo u mnie sprawdziły się świetnie. 

A Wy macie już swojego ulubieńca? Testowałyście całą gamę?






czwartek, 20 listopada 2014

TOP - NAJWYDAJNIEJSZE KOSMETYKI

Dzisiejszy post poświęcony będzie moim kosmetycznym ulubieńcom, których jedną z zalet jest wydajność! :) Przedstawię cztery produkty, które skradły moje serce.




MIEJSCE 4

  Co prawda poza podium, ale jest to kosmetyk godny uwagi.
Róż do policzków Inglot.
Używam codziennie, a to dopiero drugie opakowanie w ciągu dwóch lat! :)
Oprócz wydajności posiada takie zalety jak: szeroka gama kolorystyczna, ładne/dokładnie krycie, w miarę długo utrzymuje się na twarzy.






MIEJSCE 3

Kiedyś bez kresek na powiekach nie wyobrażałam sobie swojego makijażu ;) Teraz jestem bardziej otwarta na inne propozycje i kreski nie są codziennością. Jednak produkt, który pojawił się w TOP przetestowałam pod względem wydajności jeszcze za czasów codziennego, porannego kreskowania ;)
Eyeliner Miss Sporty.
Ten kosmetyk jest naprawdę tani co dodatkowo przy jego wydajności z ceny robi grosze... Dodatkowo jest idealnie czarny i trwały! 
Mam czasami wrażenie, że buteleczka jest bez dna! Do tego tusz nie wysycha tak więc można go spokojnie używać przez dłuuuuugi okres czasu







MIEJSCE 2

I tu moje wielkie zaskoczenie! Podkład Editt, o którym już na blogu wcześniej wspominałam. Kupiony w awaryjnej chwili w... Netto ;) Byłam tak zdesperowana, że zaryzykowałam i kupiłam produkt nieznanej mi marki w zwykłym ''spożywczaku''. Pisałam już wcześniej dlaczego tak nie robię więc nie będę się tu powtarzać ;)
Produktu tego używam codziennie, nakładam na całą twarz - uwierzcie, że czego jak czego, ale podkładów i pudrów sobie nie żałuję ;) 
Cena to tylko 4,99zł!! Kupiłam go w kwietniu i przy codziennym używaniu jest go nadal baaardzo dużo... jak zresztą widać po zdjęciach. 
Oprócz wydajności posiada on wiele innych plusów. Dodatkowo patrząc na jego cenę można wręcz stwierdzić, że jest idealny ;)







MIEJSCE 1!!!

Coś z czym nie rozstaję się już od marca 2013r. !! I zaraz będą już dwa lata, a produkt nadal w pełnym użytkowaniu i ma się bardzo dobrze. 
Paletka do brwi Sephora.
Brwi maluję nią codziennie (!), od tamtej pory nie było dnia abym wyszła bez podkreślonych brwi.
Paletka kosztowała 59zł. W tamtym momencie cena ta wydawała mi się średnia jak za dwa małe cienie. Jednak teraz stwierdzam, że był to mój najlepszy zakup kosmetyczny jakiego w życiu dokonałam :) W przeliczeniu na dwa lata koszt miesięczny to UWAGA - 2,45.
Kosmetyki z paletki są świetnej jakości, dodatkowo w zestawie znajdują się trzy akcesoria do stylizacji brwi i lustereczko.
Prędzej skończy się data ważności niż same kosmetyki ;)
A jest ich nadal tyle, że spokojnie starczy na kolejne 2 lata. 
ZDECYDOWANIE POLECAM ! 
Poniżej zdjęcia stanu paletki na dzień dzisiejszy. Jak widać cień brązowy jest praktycznie cały mimo, że używam go już długo (wcześniej miałam ciemniejsze włosy więc dobierałam inaczej odcień).









To na tyle jeśli chodzi o TOP najwydajniejszych :)! 




wtorek, 23 lipca 2013

TOP LAKIERÓW DO PAZNOKCI

Od pewnego czasu moje paznokcie są długie i ''lepszej jakości''. Wszystko za sprawą odżywki. A z racji tego  znalazło się na nich w ciągu tego czasu więcej lakierów niż przez pozostałą część życia :D Różne firmy i kolory. Znalazłam swoje ulubione! Te, które mają idealny kolor czy też są świetnej jakości.


































 Moje ukochane to miniaturki Miss Selene! Są dostępne w przeróżnych kolorach! Od białych po pastelowe czy żywe, wakacyjne kolory. Wystarczy jedna warstwa aby pokryć płytkę. Ich trwałość oceniam na 5+ a do tego są tanie! Mimo niewielkiej ilości są wydajne.






Drugimi ulubieńcami są ''rimelki''. Różne linie, kolory i pędzelki. Dla każdej znajdzie się coś idealnego. Schnące w minute, z pędzelkiem, który kryje płytkę za jednym pociągnięciem, matowe, brokatowe, kolorowe :) Zdecydowanie polecam Rimmel.







Hitem tego lata stał się dla mnie neonowy lakier. Co prawda potrzeba dwóch warstw aby kolor był tak żywy jak w buteleczce ale efekt jest super! Długo trzyma się na pazurkach. Firma nie była mi znana. Z tej linii są jeszcze inne kolory m.in zielony czy różowy. Wydajność całkiem OK chociaż nie powala. Jednak kolor maskuje wszystkie pozostałe minusy :)







Z ''inności'' w moim top lakierów znajduje się kawiorowy zestaw W7. Jest to zastępstwo innych, drogich kawiorów, o których czytałam wiele negatywnych opinii. Mimo to postanowiłam zakupić ten, tańszy chociaż obawiałam się że jakość będzie jeszcze gorsza niż tych drogich. Zdecydowanie po pierwszym użyciu moje wątpliwości zostały rozwiane! Kawior idealnie pokrywa płytkę. Trzyma się długo! (nawet za długo :D bo później ciężko go usunąć) Sprawdził się świetnie. Mam zamiar zakupić także inne kolory :)

DOSTĘPNE TU:







Żaden z moich lakierów nie odstaje szczególnie od reszty jeżeli chodzi o minusy. Jedyne co mnie denerwuje to to iż wszystkie brokatowe lakiery są ciężkie do usunięcia! Zmywacze nie radzą sobie najlepiej i trzeba kombinować z folią spożywczą.



Podsumowując całość nie cena świadczy o jakości. 




Masz pytanie dotyczące wpisu? Pisz :) :



BUŹKA