piątek, 3 października 2014

POWIĘKSZANIE UST - KWAS HIALURONOWY

Na wstępie zaznaczam, że nie jestem lekarzem, nie uczę się w kierunku medycyny estetycznej a cały wpis to jedynie opis doświadczenia zabiegu, który przeszłam :)


Powiększanie ust to zabieg krótki, efektowny i wbrew wyobrażeniom nie tak bolesny ''jak ludzie gadają'' ;)

PRZYGOTOWANIE DO ZABIEGU
Właściwie nie trzeba się do niego specjalnie przygotowywać. Naczytałam się w internecie, że dziewczyny biorą tabletki przeciw opryszczce, stosują jakieś dziwne metody. Mi nie kazano robić nic dlatego też nie kombinowałam na własną rękę - bo i po co? :) Jakiś tydzień przed zabiegiem przyjmowałam jedynie witaminę C w tabletkach, która oprócz pozytywnego działania na naszą odporność działa także na krew (często stosuje się np. w czasie miesiączki aby ta nie była zbyt obfita). 


GABINET I LEKARZ
Ja wybrałam GABINET KOSMETYKI I MEDYCYNY ESTETYCZNEJ IZADORA w  Świnoujściu. Miejsce bardzo ładne, przyjemne a atmosfera przyjazna. Moim zdaniem ma to wielki wpływ na komfort psychiczny pacjenta. Panie tam pracujące są miłe. Chętnie odpowiadają na każde pytanie, wszystko wyjaśniają i podtrzymują na duchu ;) Był to mój pierwszy taki zabieg więc przyznam, że stres na miejscu mnie dopadł, ale widząc wokół uśmiechnięte twarze powoli znikał.

Sam zabieg przeprowadzała Pani Dr Dorota Szwarc- Szczubiał, którą mogę zdecydowanie polecić. Bardzo ciepła osoba, dokładnie wysłucha Waszych zachcianek, nie przesadza z ilością preparatów i robić wszystko tak aby wyglądało naturalnie :) Więc jeżeli jesteście ze Świnoujścia, Szczecina lub z okolic zalecam wybranie się właśnie do tej Pani. Na pewno wyjdziecie zadowolone :) W Świnoujściu jest raz w miesiącu, ale z tego co się orientuję na stałe można szukać w Szczecinie. 

Ważne aby zabieg przeprowadzał lekarz. NIE KOSMETYCZKA. Jeżeli w jakimś gabinecie zabiera się za to osoba bez uprawnień, która twierdzi, że coś tam wie albo ma jakiś kurs - uciekajcie! 


ZNIECZULENIE
20/25 minut przed zabiegiem usta są znieczulane. Szczerze mówiąc myślałam, że do tego także zostanie użyta igła (której bardzo nie lubię i na samą myśl mi niedobrze), ale jak się na miejscu okazało jest to maść! UFF! Taka sama jakiej używałam przed wykonaniem tatuażu więc wiedziałam już czego się spodziewać. Chwilę po jej nałożeniu zaczynamy czuć mrowienie i drętwienie ust. To oczywiście nie boli. Czujemy jedynie lekki dyskomfort. 


 



SAM ZABIEG
Trwa on ok.10 minut. Polega na kilku wkłuciach i wstrzyknięciu preparatu (kwasu hialuronowego)  w usta. Ja chciałam powiększyć szczególnie górną wargę i podnieść kąciki ust. Po tym wszystkim lekarz rozprowadza preparat i modeluje kształt ust palcami. I GOTOWE :)




BÓL
A właściwie jego brak :) Myślałam, że będzie to o wiele bardziej bolesne. Nie mogę powiedzieć iż nie czułam nic. Były momenty, że jedynie odczuwałam zachodzące zmiany (że coś tam się robi i jak ''idzie'' ten preparat pod ustami) a były też momenty, że czułam ukłucie i troszkę to bolało, ale szczerze mówię - da się to wytrzymać! Tak więc nie ma się czego bać :) Są o wiele gorsze rzeczy. Zabieg ten na pewno nie wlicza się do tych najboleśniejszych :) Każdy jest w stanie to wytrzymać. 


USTA PO ZABIEGU
Są one zaczerwienione. Moje strasznie się wysuszały, Ogólnie mam z nimi już jakiś czas problem. Ciężko mi je nawilżyć. Ten zabieg ma to zmienić. Jednak okres gojenia się (2 tygodnie) jeszcze bardziej je wysuszył. Skóra schodziła non stop. Teraz oczywiście już tego nie ma. 
Mogą się utworzyć także siniaczki. Mi zrobił się jeden mały, ale w ciągu kilku dni zszedł.

Dwa tygodnie to czas, w którym usta dochodzą do siebie i widzimy ostateczny efekt. Oczywiście zaczerwienie i ''ranki'' schodzą już po kilku godzinach. Opuchlizna utrzymała mi się kilka dni jednak nie ma to żadnego wpływu na nasze życie codzienne. Spokojnie można wychodzić itp. bo nie jest to efekt glonojada ;D Przez kilka dni (ok.3) moje usta były też lekko obolałe. 

W dniu zabiegu nie można jeść ani zbyt gorących ani zimnych potraw. Dotyczy to też napojów. Wszystko co letnie jak najbardziej wskazane :)




CENA
To chyba najczęstsze pytanie, które padało :) Ja zapłaciłam 600zł. W to jest wliczone wszystko - znieczulenie, zabieg i ogólnie cała wizyta. 


POPRAWA
 Po miesiącu miałam jeszcze jedną wizytę. Ta oczywiście nie będzie konieczna u wszystkich. Kontrola + mała poprawka. Po zagojeniu ust widzimy już wszystko - czyli efekt końcowy, ewentualne ubytki czy gulki, które mogą powstać. 
U mnie została jedna guleczka, która została ''naprawiona'' :) Za ponowną wizytę nic nie dopłacałam. Wszystko było w cenie.
Jak już wspomniałam może być tak, że ta druga wizyta wcale nie będzie konieczna bo za pierwszym razem wszystko wyjdzie idealnie. 
Mnie to niepokoiło przez ten okres i nie potrafiłam się cieszyć z efektów. Z niecierpliwością czekałam na termin kolejnej wizyty. Po poprawce jednak jestem bardzo zadowolona :) Wszystko jest tak jak chcę a swoje usta będę hodować dalej! :) 


CZAS UTRZYMANIA SIĘ EFEKTU
Jest to zależne od naszego organizmu. Po 4 miesiącach można pójść na odnowę, ale może być tak, że i po 6 miesiącach będzie nas zadowalać wygląd ust. Każdy reaguje inaczej więc nie ma konkretnej daty ważności ;))


EFEKTY
To co najważniejsze! 

Górna warga zdecydowanie powiększona, kąciki uniesione a usta stały się bardziej kształtne i wypukłe. Przy kolejnym powiększaniu efekt będzie jeszcze bardziej widoczny. 

Tu na zdjęciach widać niestety ten mój problem suchości ust ;) Ale z dnia na dzień jest lepiej. 
Usta nie są niczym pomalowane. Naturalne. Zdjęcia różnią się jedynie światłem w jakim zostały zrobione. 










Starałam się opisać wszystko dokładnie :) Mam nadzieję, że się udało.










29 komentarzy:

  1. Kooochana, podziwiam :D powiem więcej - sama też chcę spróbować! Zrobiłam sobie już skarbonkę i będę działać :-)
    Marta A

    OdpowiedzUsuń
  2. osobom * a nie osobą - celownik liczby mnogiej- no fb

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba było na priv mi napisać :D dzięki, już poprawiłam. Nie zauważyłam nawet tego.

      Usuń
  3. uwazam ze takie zabiegi nie sa niczym zlym, duzo osob uwaza ze to glupota itd. wg mnie warto inwestowac w siebie i dobrze czuc sie w swojej skore. Twoje usta przed zabiegiem wygladaly juz bardzo dobrze.. mimo ze zmiana jest niewielka to jest efektywna:) wiesz co sie dzieje z ustami gdy kwas w nich zanika? czy np. skora "flaczeje"? pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo :) jak coś mi się nie podoba a mam możliwość zmiany to czemu nie. Nie ma co patrzeć na innych bo ludzie zawsze będą ciągnąć innych w dół sami na dnie pozostając.
      Usta powinny powrócić do stany poprzedniego lub bardzo zbliżonego. Z tego co wiem nic nie powinno się z nimi dziać gorszego :)
      Nie wiem czy to prawda, ale słyszałam, że po kilku zabiegach ten kwas się już utrzymuje na tyle, ze nie trzeba powtarzać zabiegów i mamy efekt na stałe. Jednak zapomniałam zapytać o to w gabinecie :(

      Usuń
    2. A ja idę w piątek:-)Przeczytałam,że nie można poddawać się zabiegowi w czasie miesiączki.Czy to tylko ze względu na silniejsze odczuwanie bolu,czy z jeszcze innego względu.Może wiesz?

      Usuń
    3. Ogólnie w okres mało co powinno się robić :p wydaje mi się, że to przede wszystkim na wrażliwość i ból. Krew może w tym czasie też jest "inna", może powstać więcej siniaczkow czy coś - ale do tego pewności nie mam :)

      Usuń
  4. Podziwiam za odwagę ;p ja się nawet pobierania krwi boje a co dopiero takich zabiegów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie wiem czy komentarrz sie dodal wiec napisze drugi raz :) pytalas pani ktora wykonywala zabieg? tzn co bedzie lepsze- kwas czy botoks? czy sama zadecydowalas? a jesli Ci doradzila to dlatego akurat kwas?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dodał, mam tylko ten :)) Pytałam tylko co ja dostanę. Nie pytają się o to bo do ust nie wstrzykuje się teraz botoksu. Jest on niby ''za ciężki'' i nie bardzo nadaje się do ust. Kwas jest naturalny bo każdy ma go w sobie więc nie ma przy tym żadnych powikłań. Jak się tym bardziej zainteresowałam to wybadałam, że od botoksu w ustach sie odchodzi i używa go do innych partii twarzy. Także raczej takiego wyboru nie dostaniesz aby sama zadecydować. Bynajmniej jak ja sprawdzałam w różnych salonach co i jak to zawsze kwas :)

      Usuń
  6. ostatnio bylam na wykladzie dermatologii estetycznej i dowiedzialam sie ze botoks jest duzo lepszy niz kwas. wydaje sie ze kwas jest lepszy bo wystepuje w naszej skorze bo tak wszedzie o tym glosno, jednak przy nim wystepuje duzo wiecej powiklan niz czy botoksie. tak w ramach ciekawostki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm no nie wiem specjalistką nie jestem także ciężko mi się odnieść korzystając z pewnej wiedzy ;) Ja za to usłyszałam wręcz przeciwnie od ludzi zajmujących się tym. Z tego co mi wiadomo przy kwasie nie mogą wystąpić żadne powikłania (jedynie jak zostanie wstrzyknięty zbyt gęsty preparat, ale to wtedy nie wlicza się do powikłań tylko zwyczajnie się to poprawia). U mnie się to świetnie sprawdziło także nic złego jemu zarzucić nie mogę :D Pytając w gabinetach chwalą bardziej kwas.

      Usuń
  7. zastanawiam sie tylko na co Ci to bylo potrzebne? ;p zwykla ciekawosc nie zlosliwosc :) bo jak dla mnie osobiscie lepiej wygladas przed niz po, no ale kwestia gustu :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja górna warga była zdecydowanie za mała w porównaniu do dolnej ;) strasznie mi to przeszkadzało. Poza tym miałam strasznie suche usta co widać na zdjęciu. Żadne pomadki i inne eliksiry nie pomagały, a kwas nawilża :) podany do środka działa lepiej niż nawilżanie tylko z zewnątrz.

      Usuń
  8. Zdecydowanie widać różnicę po zabiegu ;). Wypełnienie ust jest jak najbardziej widoczne - całość wygląda naprawdę naturalnie ;). Wiele kobiet marzy o powiększeniu ust, szczególnie w takich przypadkach jak Ty, gdy mają nierówne bądź niesymetryczne usta. Wynik jak widać jest zadowalający, a jeśli dzięki temu czujesz się lepiej to tym bardziej wyszło Ci to na plus. Bardzo fajnie, że opisujesz to tak dokładnie, myślę, że dla wielu kobiet ten wpis będzie przydatny i uchyli im rąbka tajemnicy :). Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Nasze samopoczucie jest bardzo ważne i nie żałuję decyzji :) Teraz tylko przydałaby się odnowa!

      Usuń
  9. Od jakiegoś czasu myślę o tym zabiegu, ale jeszcze się nie odważyłam ;) U Ciebie efekt bardzo naturalny i zdecydowanie na plus.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem nie ma co się zastanawiać ;) ! Wszystkie lęki i wątpliwości po zobaczeniu efektu odejdą w zapomnienie.

      Usuń
  10. Czy od tamtej pory poprawiałaś usta? Jeśli tak, to u tej samej pani doktor? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie :) Ale bardzo mnie korci zrobić teraz znowu, niestety brak gotówki :( Dzisiaj własnie dzwoniłam do tego gabinetu, co prawda w troszkę innej sprawie, i pytałam czy dalej ta sama pani doktor jest bo tak myślę cały czas nad drugim razem ;) Poszłabym już do zaufanego doktora i nie kominowała u kogoś innego tym bardziej, że mam mozliwość nie zmieniać gabinetu bo pani doktor nadal obecna ;)

      Usuń
    2. Do Szczecina mam jakąś godzinę drogi i muszę przyznać, że Twój post bardzo mnie przekonał do tej pani doktor :) jeszcze pytanko, robiłaś 1ml czy 0,5ml? Bo jeśli 1 to cena jest bardzo dobra, mam nadzieje, że nie uległa zmianie! :)

      Usuń
    3. Powiem Ci szczerze, że nie wiem :D Była tak podekscytowana tym wszystkim, że akurat tego Ci nie powiem na 100%, ale to było chyba pół bo miałam do wyboru dawkę za 600zł lub 1200zł. Więc nie sądzę aby wstrzykiwali wtedy za 1200 2ml aż:) Wzięłam na poczatek mniej żeby sprawdzić jak to będzie więc na 90% było to pół plus trochę przy poprawce.
      No to fajnie :) Mam nadzieję, że jak już się zdecydujesz to będziesz zadowolona.

      Usuń
    4. To jak na 0,5ml to efekt jest genialny! Wciąż słyszę opinie, że 0,5 prawie nie widać i żeby 1 robić. Przy tej cenie na pewno było pół :) Dziękuję za informacje, może w przyszłym miesiącu uda się zrobić :*

      Usuń
    5. No i może mają rację :) Bo teraz też bym się skusiła na większą dawkę żeby efekt był jeszcze bardziej widoczny. Bałam się zrobić sobie krzywdę i wyglądać jak glonojadek ;) ale teraz wiem, że nawet po 1ml by się tak nie stało i zaryzykowałabym taką dawkę. To czekam na wiadomość jak wrażenia :*

      Usuń
  11. Też chodziłam długo do kosmetyczki, do pani Agnieszki z Kliniki Urody, ale niedawno zrobiłam sobie u niej kurs wstrzykiwania i teraz robię to sama. Oszczędzam czas i trochę pieniędzy też, bo koszt kursy po trochu się zwraca;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do kosmetyczki czy do lekarza?

      Usuń
    2. genialnie! nie wiem, czy wiesz, ale można przez przypadek podać ten kwas do naczynia krwionośnego i spowodować martwicę skóry. co wtedy zrobisz? pójdziesz na szkolenie z leczenia martwicy???

      Usuń
  12. Pani Agnieszka ma napisane na stronie, że jest dyplomowanym technikiem usług kosmetycznych. A kurs robił lekarz, tylko, ze u niej w salonie, źle to napisałam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajny, widoczny efekt uzyskałaś, od razu inaczej się wygląda :)

    OdpowiedzUsuń